Przypadkiem w Walentynki byłam w mieście. W CCC trafiłam na błyskotki. Pomyślałam o Młodej, że mogłabym jej zrobic niespodziankę. Przypomniało mi się, że kolczyki, które ode mnie dostała, trafiły do Małej. Wybiorę coś dla siebie. Dawno nie zrobiłam sobie przyjemności. Ta bransoletka mi sie podoba. Wezmę ją.
Wróciłyśmy do domu. Młoda siedzi przy laptopie. Z głupia frant pytam.
– Zobacz, co kupiłam. Podoba ci się? – Oczy jej zabłysły.
– Pasowałaby do twojej czarnej sukienki. – Mówię dalej. Wyjmuje z opakowania i zakłada na rękę. Nic nie mówi, tylko przygląda się i uśmiecha.
– No jak? Kupowałam ją dla siebie, ale moge ci ją dać. – Nie odpowiada. Oczy jednak nie kłamią.
– Podoba ci się – stwierdzam. – Bierz. Jest twoja.
Dopiero teraz lody puściły na dobre. Zaczęła normalnie rozmawiać. Dopusciła mnie do swoich tajnych sekretów. Zaczęła zwierzać z niepokojów.

Pojęcia nie mam, czy stosowanie NVC oszczędziłoby tego typu napięć i ułatwiło komunikację. Niestety, nie udało mi się tego sprawdzić.
Mam za to trochę nowych przemyśleń na temat tego, czym jest milość.

Cierpliwością, wychodzeniem na przeciw, byciem pomimo wszystko, towarzyszeniem, nieustającym ryzykiem odrzucenia, wymaganiem, poczuciem odpowiedzialności, dostosowywaniem się, rezygnacją, myśleniem o, niepokojem, niepoddawaniem sie, balansowaniem, zauważeniem.

Może masz inne pomysły? podziel się ze mną, proszę.

Zakończenie.

Gdybym to przeczytała w jakiejś książce, uznałabym za namolną edukację. Ale widziałam na własne oczy. Dobrze, że siedziałam, gdy Młoda nam to pokazała.
Na komódce postawiła ramki na zdjęcia. W środku umieściła cytaty przepisane z notatnika Starszej Siostry. Oto jeden z nich:
“Trzeba mieć silna wolę, aby umieć oprzec się pokusom, trzeba potrafić powiedziec STOP!.Pomyśleć, co jest ważniejsze… Pomyśleć o swojej przyszłości…”

Advertisements