“Jeśli jesteś świadoma swojego ciała, uważna i obecna, masz większą szansę zachować się w odpowiedni sposób. Wybrać właściwe działanie.”

Podobno nękają nas trzy źródła cierpienia: chciwość, gniew i niewiedza. Tak mówią buddyści.

Wczorajszy poranek. Uruchamiam samochód i cofam. Staram się jechać wolno. Wydostaję się z cienia w obszar Słońca. Jak zwykle, by wyjechać, skręcam za krzewem migdałowca w prawo… i słyszę lekkie puknięcie. Zatrzymuję się zdezorientowana. Tam nie miało prawa nic stać! Oglądam się i zdumiona widzę niebieskie auto. Wyskakuję, podbiegam i odnotowuję lekkie otarcie na zderzaku. Zerkam na zegarek – nie mam już czasu. Rejestruję lekkie drżenie w ciele. Mam chęć uciekać, nikogo nie widzę, nie ma świadków zdarzenia. Postanawiam wsiąść do samochodu i pomyśleć. Już wiem, że załatwię tę sprawę inaczej. Nie zostawię tak. Przez głowę przemykają mi obrazy różnych sytuacji, gdy sama doświadczałam strat. 

Zgubiony portfel pełen wypłaty na środku ruchliwej ulicy – odzyskany!

Stłuczone lusterko, gdy zatrzymałam się na poboczu, by odebrać telefon, naprawione. Pan zawrócił!

Zagubiona karta do bankomatu w zupełnie nie znanych mi okolicznościach – odzyskana!

Czy z takimi doświadczeniami mogłabym ulec chciwości? Pójść za tym drżeniem w ciele?

Wszystko zaczyna się od uważności. To świadomość ciała poinformowała mnie o moich potrzebach), a racjonalny umysł podjął odpowiednie działania. Działanie umysłu może być podpowiedzią mojej intuicji. W tym wypadku było odpowiedzią na działania innych ludzi. Musiałam tylko pamiętać o swoich celach i priorytetach. Musiałam pamiętać, za kogo się uważam i jaka chcę być.

Reszta już jest prosta.

Advertisements